Nie jest to zdecydowanie artykuł traktujący o rodzinnych wakacjach, czy szybkim „city break”. Tym razem postanowiłem podzielić się z Wami pomysłem, w jaki sposób urozmaicam sobie czasami drogę do pracy.

O ile jest to możliwe, to stosunkowo krótką trasę – około 9km – staram się pokonać rowerem bądź marszobiegiem. Naprawdę rzadko korzystam z samochodu bądź komunikacji miejskiej (która akurat w przypadku połączenia Gdyni z Sopotem jest naprawdę dobra), ponieważ odległości w Trójmieście (a zwłaszcza w Gdyni, czy Sopocie, gdzie załatwiam większość spraw) zdecydowanie umożliwiają wykorzystanie roweru do swobodnego i szybkiego przemieszczania się. Natomiast w dni, w które nie odprowadzam dzieci do szkoły i mogę pozwolić sobie na komfort straty około godziny czasu na dotarcie do biura, decyduję się na szybki trail nad morzem.




Mam to szczęście, że trasa marszobiegu prowadzi wprost nad morzem, poprzez Redłowską i Orłowską plażę, po odcinek leśny pomiędzy Orłowem i Sopotem, następnie świetny szlak rowerowo-pieszy prowadzący od Sopotu, praktycznie aż do Nowego Portu w Gdańsku.

Wszystkich, którzy mają taką możliwość zachęcam do pokonania tego odcinka. Nawet w dni sztormowe, wąski przesmyk pomiędzy Redłowem, a molo w Orłowie można pokonać leśnymi ścieżkami, tak więc nie ma obawy – trasa przez większość dni w roku jest do pokonania. Nie muszę chyba dodawać, jaki zastrzyk pozytywnej energii przynosi taka poranna aktywność 🙂 Godzina czasu i to pozwalając sobie na przystanki, marsz, wykonanie zdjęć, jest zdecydowanie warta poświęcenia przed rozpoczęciem codziennych obowiązków. Polecam!

Trasa odnotowana na Strava (po przejściu na profil można obejrzeć zdjęcia z trasy).

Mini galeria zdjęć z nadmorskiej trasy Gdynia – Sopot