W jaki sposób udało mi się kupić tanie bilety czarterowe na Grecką wyspę Santorini – to pokrótce wyjaśniłem w jednym z poprzednich wpisów. W tym natomiast postaram się przekonać Was do samodzielnego zorganizowania noclegu na wakacje. Bo to, że takie planowanie rodzinnych wakacji może okazać się tańsze niż zakup zorganizowanej wycieczki (a na pewno przynosi więcej satysfakcji i swobody w zwiedzaniu), to tego jestem pewien.

Tak, jak wspomniałem na początku, opisałem już jak staliśmy się posiadaczami biletów czarterowych z przelotem na Santorini. Cena okazała się atrakcyjna, termin wylotu i powrotu odpowiedni. Przyszedł zatem czas na wyszukanie noclegu dla czteroosobowej rodziny (dwójka dzieci 7 i 12 lat).




Pierwszą z czynności jakie podjąłem po zakupie biletów lotniczych było sprawdzenie dostępności wolnych miejsc noclegowych w hotelach i pensjonatach. Dokonałem tego poprzez analizę oferty witryny Booking (tak, to jest link afiliacyjny). Serwis znany, wielokrotnie z niego korzystałem i jak na razie nie zawiodłem się. Tym razem jednak, już pierwsze wyświetlone oferty uzmysłowiły mi trzy trochę niepokojące fakty:

  1. Wylatujemy dokładnie w szczycie sezonu (17.07) na najbardziej „gorący” okres siedmiu dni;
  2. Santorini to mała wyspa (około 75 tyś km kwadratowych, przejechać ją można autem w 40 minut);
  3. Większość rozsądnej cenowo oferty hotelowej to małe, 2-osobowe pokoje.

Pierwsza z powyższych konstatacja nawiedziła mnie już po kilkunastu minutach. Analizując ofertę, praktycznie na bieżąco obserwowałem jak nieaktualne stawały się co ciekawsze i stosunkowo tanie miejsca noclegowe. O? To na Santorini występuje coś takiego jak szczyt sezonu?! Doprawdy naiwnie zaskoczony nagle zorientowałem się, że na wyspę dociera niewiarygodna duża liczba turystów. Niektóre źródła podają, że np. w 2015 roku wyspę odwiedziło… około 800 tyś turystów! Dla porównania dane z 2011 roku wskazują, że populacja wyspy to niewiele ponad 15 tyś osób…

Szacuje się, że drogą morską, wraz z promowymi wycieczkami, na wyspę przybywa dziennie około 4 tyś podróżnych (a bywały dni, kiedy na jednodniowe wycieczki na Santorini trafiało nawet 10 tyś osób). Nic dziwnego więc, że lokalne władze postanowiły wdrożyć dzienne limity odwiedzin. Każdy, kto miał okazję przebywać na Santorini dłużej niż dwa dni w szczycie sezon wie, że taki ruch włodarzy wyspy jest posunięciem w dobrą stronę. Świadomość ta jednak, w tym akurat momencie, nie przysporzyła mi dobrego humoru…

Drugi fakt, który stał się dla mnie jasny gdy obserwowałem topniejącą w oczach ofertę noclegową, to to, że wyspa jest naprawdę mała. Ograniczenie przestrzeni powoduje, że na Santorini występuje stosunkowo niewielka liczba hoteli i pensjonatów posiadających ofertę dla liczby osób większej niż dwie.

Na przykład wspomniany już wyżej Booking.com, na zapytanie o dostępności noclegów dla rodziny z dwójką małoletnich dzieci i w drugiej połowie lipca wyświetlił… 417 obiektów (ofertę sprawdziłem na kolejny rok, by szacunek dotyczący liczby dostępnych obiektów był w jak najmniejszym stopniu zaburzony wykonanymi już rezerwacjami). W kontekście danych o natężeniu ruchu turystycznego nie wydaje się być to wygórowaną liczbą.

Trzeci fakt, który sobie uzmysłowiłem, to to, że funkcjonujące hoteliki i pensjonaty dysponują niewielką liczbą pokoi większych, niż 2 osobowe. Podana wyżej informacja o dostępności nieco ponad 400 takich obiektów, w kontekście ponad 1000 obiektów z popularnymi, tak zwanymi „dwójkami,  mówi wszystko. Fakt jest taki, że miejscowi hotelarze nie są jakoś specjalnie ukierunkowani na przyjmowanie rodzin. Santorini to przecież wyspa zakochanych 🙂

Tak więc, pomijając nawet liczbę „jednodniowych turystów” przybywających na wyspę promami, oferta noclegowa dla 4-osobowej rodziny z dziećmi, w szczycie sezonu i na 7-dniowy okres wypoczynku, stawała się z godziny na godzinę ograniczona, a ja powoli wpadałem w panikę!

Zanim jednak przejdę do dalszego opisu, w jaki sposób poradziłem sobie z problemem niedostępności odpowiedniego noclegu, zapraszam do obejrzenia  kilkunastu zdjęć z Santorini, które świadczą o tym, że na wyspie spędziliśmy jednak wspaniałe, rodzinne wakacje 🙂 W tej części wpisu zatem kilka zdjęć z tradycyjnej, cykladyjskiej wioski zlokalizowanej w dzielnicy Emporio , wioski, która z pewnością doczeka się osobnego wpisu.

Niepokój z powodu braku dostępności rozsądnego cenowo noclegu przeradzał się powoli w coraz większe zdenerwowanie. Bilety mamy, ale co dalej? Owszem, w mgnieniu oka mogłem zarezerwować nocleg w cenie oscylującej grubo powyżej 10 tyś zł za tydzień (ze śniadaniem ;)) ale przecież nie o to mi chodziło, kiedy decydowałem o tym, że ten wyjazd zorganizuję samodzielnie i to w taki sposób, by i koszty były rozsądne i atrakcji wiele.

Airbnb

Booking więc odpadł. Pozostałe jeszcze wolne w odpowiednim terminie oferty okazały się dla mnie absurdalnie drogie. Wylogowałem się. Przypomniałem sobie wtedy o ofercie (chwalonego przez jednego z moich znajomych) serwisu Airbnb (link afiliacyjny warty wykorzystania).

Szybka i prosta rejestracja, zalogowanie i rozpocząłem analizę oferty. Już pierwsze ogłoszenia uzmysłowiły mi dlaczego serwis ten cieszy się taką popularnością  (60 mln gości, 2 mln wystawionych ofert). Efektywna konstrukcja witryny, znakomita nawigacja, doskonała lokalizacja językowa oraz oczywiście dostępność lokalnych ofert pobytowych z dosłownie całego świata (w ofercie ogłoszenia z 34 tyś miast w 191 krajach!) powoduje, że nie tylko samo wyszukiwanie i przeglądanie ofert staje się przyjemnością, ale otrzymujemy także bardzo dużą szansę na szybkie odnalezienie i rezerwację lokalu idealnie wpasowanego w nasze oczekiwania.

Na pewno plusem jest to, że nie otrzymujemy zestandaryzowanej oferty hotelowej, a zindywidualizowane ogłoszenia zamieszkania w czyimś domu, czy mieszkaniu. Praktycznie każda, warta uwagi oferta, zaprezentowana jest w sposób doskonały – tak więc mamy i komplet danych zamieszczonych przez właściciela lokalu w postaci zdjęć, opisu domu, czy mieszkania, a także bezcennych wskazówek dotyczących okolicy, atrakcyjnych miejsc do zwiedzania, czy podpowiedzi dotyczących podróżowania. Dodatkowym ułatwieniem dla zainteresowanych wynajmem są komentarze, jakie wystawiają i podróżujący, jaki sami właściciele w odniesieniu do swoich klientów. Kolejnym, znakomitym pomysłem jest prezentacja ceny wynajmu (wraz z wyszczególnieniem tzw. opłaty serwisowej airbnb) – wystarczy, że dla danego ogłoszenia określimy termin pobytu, ilość osób i system wyświetli szacowany koszt wynajmu. Rewelacja.

Mógłbym tutaj zamieścić bardzo długi opis zalet tego serwisu, jednak nie to jest przedmiotem tego wpisu. Po prostu polecam rejestrację w serwisie i przy okazji wykorzystanie środków finansowych, jakie otrzymacie korzystając z tego linku. Rejestracja nic nie kosztuje, a możecie wiele zyskać korzystając z oferty airbnb. Polecam.




Tak więc wracając do wątku rezerwacji noclegu na Santorini. Jakieś 30 minut zajęło mi wyszukanie praktycznie idealnie odpowiadającej na potrzeby naszej rodziny oferty. Samodzielne, około 60-metrowe mieszkanie z antresolą, w pełni wyposażone, kuchnia, łazienka, taras, zlokalizowane w miejscowości Emporio, niedaleko przepięknych plaż Perisa i Perivolos, w bliskim sąsiedztwie lokalnych sklepików, apteki, czy przystanku komunikacji miejskiej.

Na kilka słów opisu zasługuje Emporio – miejscowość zlokalizowana około 10 km od miasta Fira będącego stolicą Santorini:

jest położone w odległości około 3,5 km od pięknej, czarnej plaży Perrisa:

i 3 km od plaży Perivolos:

Obie plaże są elementem jednego, około kilometrowego, szerokiego pasa plażowego ciągnącego się od skał rozdzielających plażę Perrisa od Kamari, aż do jednej z krawędzi wyspy i obie zasługują na uznanie. Z mojego jednak punktu widzenia jest pomiędzy nimi różnica – Perrisa jest nieco bardziej „komercyjna”, bliskość potężnej skały nieco podnosi jej egzotykę, co oczywiście skrzętnie wykorzystują restauratorzy. Także wyspowa komunikacja autobusowa dociera wprost nad plażę Perrisa. Stąd spotkać tam można większą liczbę turystów, niż na plaży Perivolos. Ta druga jednak stwarza atmosferę dużo bardziej swobodną, ceny w pubach i restauracyjkach są niższe, leżaki i parasole darmowe. Jeżeli miałbym rekomendować, to Perivolos bardziej przypadł mi do gustu jako miejsce dużo bardziej „wyluzowane”. Obie plaże łączy asfaltowa promenada, przy której zlokalizowane są wspomniane już wyżej restauracje i puby, tak więc swobodnie można przemieszczać się wzdłuż morza doceniając uroki i plaży Perrisa i Perivolos.

Na pewno kolejny artykuł poświęcę tematowi plaż Santorini. Wracając jednak do końca wpisu o rezerwacji noclegu na wyspie – koszt wynajmu opisanego wyżej mieszkania zlokalizowanego w miejscowości Emporio, w „santorińskich” realiach okazał się być bardzo dobrą ofertą, a stosunek jakości do ceny, już po pobycie, oceniam jako doskonały. Przeliczając wszystkie koszty związane z wynajmem na 7 dni, kwota wyniosła 26 EUR na osobę za noc, włącznie z podatkami i innymi opłatami.

cdn…